Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Go down

Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Sebastian on Pon Maj 23, 2011 3:24 pm

    Jest to duży pokój o ścianach w kolorze bardzo jasnego błękitu. Oprócz trzech łóżek (jak w każdym pokoju) stoi tu ogromna rozsuwana szafa, biurko i kanapa na której można się od czasu do czasu po wylegiwać gapiąc w stojący pod ścianą telewizor. W oddzielonym od reszty pół ścianką pomieszczeniu znajduje się niewielka kuchnia z o dziwo pełną lodówką (ciekawe do kiedy xD) kuchenką mikrofalową oraz elektryczną oraz zlewem wetkniętym w jedną ze stojących rzędem szafek. Ostatnim pomieszczeniem jest wyłożona białymi kafelkami łazienka z wanną, prysznicem, zlewem i klozetem.


Ostatnio zmieniony przez Sebastian dnia Nie Maj 29, 2011 4:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Sebastian
Indywidualista

Liczba postów : 28
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Harriet on Pon Maj 23, 2011 4:25 pm

Otworzyła leniwie drzwi i rozejrzała się po pokoju. Szczyt marzeń to nie był, ale musiało jej wystarczyć. Od niechcenia rzuciła ogromną torbą wypełnioną ubraniami, która upadła z małym łoskotem przy szafie. Chwilę później usiadła na łóżku stojącym koło okna, a na podłodze, już delikatniej, położyła futerał z gitarą. Spojrzała na zewnątrz, widok również nie był powalający, z drugiej strony czego się spodziewała, przynajmniej miejsce do spania było wygodne, co stwierdziła skacząc po nim. Spojrzała bez entuzjazmu na pozostałe łóżka, jakoś nie cieszyła jej wizja współlokatorów, ale cóż zrobić, chciała przynajmniej udawać normalną,
avatar
Harriet
Szkolny buntownik

Liczba postów : 11
Join date : 14/05/2011
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Cain on Nie Maj 29, 2011 4:30 pm

Cichy, delikatny tupot dobiegający zza drzwi, powoli zaczął zbliżać się w stronę Harriet i pokoju w którym się aktualnie znajdowała. Nagle coś, a raczej ktoś bez pukania wszedł tu jak do siebie. Na oko był to chłopak, chyba! Delikatnie przygarbiony wsunął się ospale do pomieszczenia, początkowo nie zwrócił zbytniej uwagi na blond włosom bowiem jej nie zauważył. O tak głowę spuszczoną miał w dół, a z racji tego iż znał owo pomieszczenie nie musiał się zbytnio po nim rozglądać. Nagle jednak młodzieniec zaczął z sekundy na sekundę podpełzywać do dziewczyny, oczywiście nie miał jakiś złych zamiarów, po prostu zajmowała ona właśnie jedno z miejsc, które w tym pokoiku nie należało wcześniej do nikogo innego, a więc jak można się domyślić Cain często je zajmował podczas popołudniowych drzemek. Nagle runął tuż obok niej i zasnął.
avatar
Cain
Cicha woda

Liczba postów : 8
Join date : 26/05/2011
Skąd : Osaka, region Kansai, Japonia!

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Harriet on Nie Maj 29, 2011 4:50 pm

Dziewczyna, jak to miała niestety w zwyczaju, była zbytnio zapatrzona w okno, by usłyszeć wcześniejszy tupot, jednakże otworzenie drzwi przykuło już jej uwagę. Odwróciła się zła, że ktoś przerwał jej rozmyślania i spojrzała na... właśnie, kogo? Z postury udało się jej wywnioskować, że musiał być to chłopak, a skoro wszedł do pokoju, to prawdopodobnie widzi właśnie swojego współlokatora.
*No pięknie, kumpel-zombie*
Miała dużą ochotę powiedzieć te słowa na głos, jednak z trudem udało jej się utrzymać usta zamknięte. Patrzyła cicho, jak powoli zbliżał się do niej z coraz większą ochotą, by a niego wrzasnąć, na co dał jej świetny powód.
-Halo, może by pan zombie wrócił do życia i zauważył też innych ludzi w tym pokoju?!
Samo położenie się obok nawet jej tak bardzo nie wkurzyło, ale przewrócenie jej gitary podczas tej czynności już owszem i to nawet bardzo, była wyjątkowo przewrażliwiona na punkcie swojego instrumentu.
avatar
Harriet
Szkolny buntownik

Liczba postów : 11
Join date : 14/05/2011
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Sebastian on Nie Maj 29, 2011 4:52 pm

Ach jakże wielka była jego radość, kiedy wreszcie po, w jego mniemaniu, godzinach wdrapywania się po ogromnych stromych schodach na pierwsze piętro obładowany walizkami dotarł do upragnionego i poszukiwanego miejsca będącego kresem jego ciężkiej i jakże męczącej podróży. Z ledwością udało mu się uporać z otworzeniem drzwi i wielkie było jego szczęście, że nie były zamknięte na klucz. Pchnął je lekko nogą jednak drzwi, jak to drzwi, i tak z impetem walnęły o ścianę robiąc przy tym huk. Rzucił swoje walizki bezwładnie na podłogę, po czym spoglądając na swoich współlokatorów rozłożył ręce w przyjacielskim geście zamykając drzwi kopniakiem i wywołując kolejny trzask.
- Witam – powiedział wyszczerzając się od ucha do ucha.


Ostatnio zmieniony przez Sebastian dnia Czw Cze 02, 2011 3:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Sebastian
Indywidualista

Liczba postów : 28
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Cain on Nie Maj 29, 2011 5:00 pm

Cain nawet nie reagował, bo co się będzie wysilał by cokolwiek usłyszeć, skoro przyszedł właśnie czas na drzemkę. Zamiast tego delikatnie przekręcił się na bok, a ręce założył pod głowę, po czym skulił się niezmiernie przyjmując pozycję żółwia. O tak był to świetny chwyt obrony, gdy trzeba było unikać gwałtownych wejść przeciwnika w parterze. Oczywiście Cain zrobił ów żółwika przez przypadek, tak od niechcenia przez sen, takie przyzwyczajenie związane z wieloletnimi treningami sztuk walki. Wyglądał teraz zupełnie jakby chował się przed światem, głowę zasłoniętą miał łokciem prawej ręki uniesionym delikatnie ku górze, a resztę ciała nogami. Nie to żeby był nie wychowany czy cóś, po prostu wiosna robiła z niego strasznego lenia, a coraz większy upał doprowadzał do stanu ospania i znudzenia. Tak, tak wszystko to wina pogody, bowiem zawsze trzeba na coś zgonić. Jednakże wejście kolejnego jegomościa sprawiło iż chłopak momentalnie zerwał się na nogi, przyjmując tym razem już postawę wyprostowanego jegomościa, gotowego do ataku, jednakże po chwili znowu spuścił z tonu chowając się w postać niepozornego, przygarbionego chłopca.
- Hey! -
Machnął łapcą chłopakowi na powitanie, po czym delikatnie odwrócił swą głowę w bok. Gdy zauważył dziewczynę zaczął się kłaniać w geście przeprosin, ahh widać było że Japoniec.
- Przepraszam, jestem Cain -
Uśmiechnął się delikatnie, chociaż głupkowato. Troje osób w jednym pomieszczeniu uznać można było już za tłok, jednak mu to najwidoczniej nie przeszkadzało. Zresztą ciężko było wyczytać cokolwiek z jego twarzy.
avatar
Cain
Cicha woda

Liczba postów : 8
Join date : 26/05/2011
Skąd : Osaka, region Kansai, Japonia!

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Harriet on Nie Maj 29, 2011 6:13 pm

Widząc, jak chłopak kompletnie ją olewa dostała rumieńców na policzkach, gdyż zezłościć można było ją o wiele bardziej błahymi sprawami, a ta zakrawała pod te, które groziły użyciem ostrych narzędzi. Już chciała bezceremonialnie kopnąć śpiocha i zepchnąć go tym samym z łóżka, kiedy drzwi ponownie się otworzyły, tym razem ukazując zmęczonego, głupkowato uśmiechniętego palanta, znaczy się, kolejnego miłego i cudownego współlokatora.
-Cześć.
Powiedziała, siląc się na uprzejmy ton. Wreszcie pan zombie zechciał zwlec się z wyrka i przybrać postawę pionową, kiedy zaczął się kłaniać i przepraszać, no tak jeszcze Japońca jej tu brakowało.
-Nic się nie stało, naprawdę.
Gdyby nie lata praktyki prawdopodobnie usłyszeliby głośny zgrzyt zębów, zamiast tego jednak udało się dziewczynie przybrać grymas twarzy całkiem nieźle imitujący uśmiech.
-Jestem Harriet.
avatar
Harriet
Szkolny buntownik

Liczba postów : 11
Join date : 14/05/2011
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Sebastian on Czw Cze 02, 2011 3:24 pm

Popatrzył z zaciekawieniem na swoich współlokatorów dochodząc do wniosku, że z tego co zauważył, przyjdzie mu mieszkać z japońcem śpiochem i niezbyt uprzejmą, nieokrzesaną panienką. Przynajmniej będzie miał pewność, że nie będzie się nudził w takim towarzystwie, tylko ciekawe jak oni ze sobą wytrzymają? Jedno było pewne. Dopóki ktoś nie postanowi tykać tego co należy do niego i robić sobie z tym co mu się żywnie podoba dopóty z jego strony panować będzie tu pokojowa atmosfera.
- Jestem Sebastian - przedstawił się kłaniając się przy tym w dosyć teatralny sposób z jedna ręką złożoną na piersi a drugą wyrzuconą gdzieś w tył.
Ciągnąc za sobą walizkę ruszył do najbliższego wolnego łóżka padając na nie z błogim westchnięciem. Oparł się o ścianą z rękoma splecionymi za głową spoglądając w stronę swoich współmieszkańców.

_________________


There's nothing to lose
When no one knows your name
There's nothing to gain
But the days don't seem to change



avatar
Sebastian
Indywidualista

Liczba postów : 28
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Sebastiana, Harriet i Caina

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach