Dziedziniec

Go down

Dziedziniec

Pisanie by Cass on Czw Maj 05, 2011 4:24 pm

Rozległy teren zielony rozciągający się przed budynkiem szkoły. Na samym jego środku stoi majestatyczna fontanna z pomnikiem założyciela. Dokoła porozstawiane są kamienne ławki na których można usiąść i porozmawiać.
avatar
Cass
Szkolna gwiazda

Liczba postów : 205
Join date : 05/05/2011
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Evelline Lilly Brown on Pon Maj 09, 2011 2:56 pm

I oto znalzała się tutaj. Westchnęła nieznacznie spoglądając na budynek znajdujący się przed nią. Niewiele czasu minęło odkąd tu przyjechała. Mimo iż chciała, by był to nowy krok w jej życiu, obawiała się nieco. Z drugiej jednak strony, nie potrzebowała nikogo. Potrafiła radzić sobie w pojedynkę. Prychnęła cicho, lekko pogardliwie, po czym zadarła twarz ku górze zerkając na jasne słońce. Momentalnie zsunęła na oczy swoje ciemne okulary przeciwsłoneczne, które po boku zawierały logo jej ulubionej marki Chanel i z delikatnym uśmiechem poprawiła torebkę na swoim ramieniu, po czym ruszyła przed siebie. Gdy tylko znalazła się koło monumentalnej fontanny, usiadła, jednak nie na ławce, a na murku otaczającym fontannę, pozwalając tym samym, by delikatnie odpryskująca woda uderzała w jej ciało. Było to przyjemne uczucie, przypominające jej czasy dzieciństwa. Wyjęła z torebki notatnik i długopis, po czym postawiła ją przy murku, tak by krople jej nie zmoczyły. Rozejrzała się wokół, jakby poszukując czegoś, po czym zaczęła szybko poruszać długopisem, zapisując coś w swoim notatniku...
avatar
Evelline Lilly Brown
Kusicielka

Liczba postów : 56
Join date : 09/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Evelline Lilly Brown on Wto Maj 10, 2011 7:50 pm

[z/t]
avatar
Evelline Lilly Brown
Kusicielka

Liczba postów : 56
Join date : 09/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Gabriel on Pią Maj 13, 2011 3:25 pm

Gabriel przyszwędał się tutaj z bliżej nieokreślonych powodów, krocząc powoli i wdychając świeże powietrze po całym dniu przebywania w dusznym budynku szkoły. Niezwykle miła to odmiana. Na ramieniu miał zawieszoną swą płócienną torbę z która praktycznie nigdy się nie rozstawał. Przywiązywanie się do rzeczy jest przecież bardzo ludzkie, rzec by się chciało.
Młodzieniec uwielbiał przebywać na dziedzińcu. Zieleń wokół tworzyła wspaniałą atmosferę, a ta fontanna... Oh, fontanna to najpiękniejsza rzecz jaką w życiu widział! Nie wiedzieć w jaki sposób woda "wyskakiwała" z wnętrza kamiennej podstawy i kaskadami opadała na wszystkie boki... W rzeczy samej - cudowny widok! Zwyczajowo zbliżył się do obiektu, który darzył takim podziwem i przysiadł na jego kamiennym "murku". Oparł swe ręce o fontannę, głowę przechylając lekko do tyłu, w stronę słońca i przymknął z rozkoszą oczy. Takie chwile były najpiękniejsze. Po zabieganym dniu - idealna nagroda. A jeszcze gdyby miał do kogo otworzyć tą swą dziamliwą gębę i pogawędzić... Otworzył oczy i rozejrzał się wokoło. Pustka. Westchnął cicho, dziwiąc się niezmiernie, że to piękne miejsce jest tak opustoszałe. Ale cóż, ludzie są bardzo dziwni - w mniemaniu Gabrysia przynajmniej.

Gabriel
Nieudacznik

Liczba postów : 2
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rey on Nie Maj 15, 2011 6:21 pm

Po lekcjach... nic tak nie męczy człowieka jak ta głupia szkoła. Co to za wymysł żeby do niej chodzić. W kółko słuchanie nauczycieli, którzy wciąż gadają o jednym i tym samym. Idzie świra dostać. No ale nic, trzeba to trzeba. Pojawił się na szkolnym dziedzińcu, wolnym krokiem z zawieszoną na jednym ramieniu torbą kierował się ku jego centrum. Nie zwracał uwagi na ludzi szwędających się w tą i z powrotem. Przysiadł pod fontanną opierając plecy o kamienny murek, założył słuchawki na uszy i wtopił wzrok w wyświetlacz odtwarzacza przeszukując kawałki aby zapewne znaleźć ten, który chodził mu teraz po głowie. W sumie nieco się nudził, nie lubił tak siedzieć bezczynnie, ale jakoś nie miał ochoty samemu nękać bachorów. Poczekamy, może ktoś sam przypadkiem go zaczepi...
avatar
Rey
Łobuz

Liczba postów : 16
Join date : 12/05/2011
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Anerii on Nie Maj 15, 2011 6:42 pm

Anerii przyjechała tutaj na motorze. Chciała iść do pokoju i się wysuszyć oraz umyć. Poprawiła swoje czarne włosy i zaparkowała na swoim miejscu, tuż przed budynkiem akademika. Najpierw jednak, musiała iść do szkoły jak zwykle do dyrektora. Miała jak zwykle u niego przechlapane. Zsiadła z ukochanej maszyny, a na plecy miała złożoną swoją gitarę. Otworzyła siedzenie i włożyła tam kask, a następnie zamknęła. Westchnęła głęboko i rozejrzała się. Poszła pierw na dziedziniec. Gdy doszła to usiadła na jednej z ławek. Chciała chwilę odpocząć. Spojrzała na fontannę i dostrzegła obok niej, czerwonowłosego chłopaka. Myślała że będzie tutaj sama. Nie spieszyła się do Dyra. Nie chciała tam iść. Spojrzała jeszcze raz na fontannę.

Anerii

Liczba postów : 22
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rey on Nie Maj 15, 2011 6:55 pm

Zapatrzony w kolorowy wyświetlacz już po chwili znalazł odpowiednią piosenkę. Oparł głowę o murek przymykając powieki, wsłuchując się przy tym dokładnie w melodie dochodzącą z głośniczków w słuchawkach. W międzyczasie jedną ręką na opak zaczął grzebać w torbie. Po chwili wyciągnął z niej paczkę gum do żucia. Otworzył jedno oko i odwinął listek. Wkładając go do buzi przypadkiem zauważył, że ktoś jeszcze się tu pojawił, w dodatku patrzył w jego stronę. Uniósł ku górze jedną brew po czym wyciągnął w kierunku dziewczyny jedną rękę imitując dłonią pistolet.
- Puf.
Powiedział pod nosem unosząc kącik ust. Nie wiedział kto to jest, no ale nic dziwnego, w końcu sporo osób się tu uczy. Poza tym, w sumie nie jest tutaj tak długo, żeby rozpoznawać każdego.
avatar
Rey
Łobuz

Liczba postów : 16
Join date : 12/05/2011
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Anerii on Nie Maj 15, 2011 7:19 pm

Dziewczyna zaśmiała się pod nosem, a po chwili nie zważała na niego, ani na nic. Spojrzała na fontannę i wstała, a następnie wdrapała się na nią. Poszła na ta stronę na, której chłopak nie będzie jej widzieć. Zdjęła z pleców swoją gitarę elektryczną i wyciągnęła z pokrowca, który rzuciła na ziemię. Wzięła jeszcze kostkę do gry na gitarze. Zastanowiła się. Lubiła tak grac na świeżym powietrzu. Przejechała kostką po strunach. Naglę zaczęła grać piosenkę, a następnie jej głos uwolnił się. Śpiewała jak zwykle. Lubiła to. I nie obchodziło ją, to co inni myślą o niej. Robi przecież, to co chce.

Piosenka -> Clik

Anerii

Liczba postów : 22
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rey on Nie Maj 15, 2011 7:40 pm

Widząc reakcję dziewczyny przymknął powieki z powrotem nie zwracając już więcej na nią uwagi. W pewnej chwili coś jednak mu nie pasowało. Coś zakłócało brzmienie muzyki w jego słuchawkach. Zmarszczył czoło opuszczając słuchawki na szyję. Teraz dopiero usłyszał brzdęk gitary gdzieś kawałek za jego plecami. W dodatku dołączył do tego damski głos. Co to ma być w ogóle... Chwycił rękoma za murek i uniósł się trochę wyglądając w stronę dochodzącego dźwięku. Ujrzał tą samą dziewczynę, do której przed momentem strzelał. Tylko tym razem ta miała gitarę w rękach. Spojrzał pod nogi i sięgnął po pierwszy lepszy kamyk. Wyłonił się wyżej rzucając nim do fontanny od strony tej, której akurat teraz zachciało się grać i śpiewać. Kamień trafiając w taflę wody ochlapał lekko jej plecy.
- Cicho! Nikt nie ma ochoty Cie tutaj słuchać...
Rzekł chłodno siadając z powrotem w swojej pozycji mając przy tym nadzieje, że czarnowłosa ucichnie wreszcie.
avatar
Rey
Łobuz

Liczba postów : 16
Join date : 12/05/2011
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Anerii on Nie Maj 15, 2011 7:57 pm

Gdy poczuła krople na swoim ich plecach i jego słowa, to przestała grać.
- A co mnie to obchodzi?! Wolny kraj, więc mnie nie wkurzaj koleś! - krzyknęła. Jak śmiał jej przeszkadzać?! Schowała gitarę do pokrowca schodząc z fontanny. Oparła ją o murek i usiadła na ławce ciężko wzdychając. Poprawiła swoje czarne włosy i zaczęła rzucać kamieniami w fontannę. Zerknęła na ten pomnik. Co by Dyr jej zrobił gdyby trochę go podrasowała? Jak ona lubiła dokuczać i niszczyć. Jednak jak an razie wybrała za cel fontannę.

Anerii

Liczba postów : 22
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rey on Nie Maj 15, 2011 8:07 pm

Zlał na to co odpowiedziała. Siedział słuchając swojej muzyczki, jak na razie było cicho więc jednak przestała grać, widocznie tylko zgrywa taką twardą.
- No...
Odparł pod nosem uśmiechając się lekko. Po chwili jednak podniósł swój kuper, otrzepał się i poprawiając torbę ruszył alejką. Przechodząc obok dziewczyny uśmiechnął się szyderczo.
- I nie spinaj się tak dziewczynko bo złość piękności szkodzi.
Powiedział zerkając na nią.
- A nie sorry, i tak już za późno.
Dodał mając ją już za plecami. No cóż, tak już zwykł dogadywać innym, zwłaszcza tym którzy jakoś nie za bardzo mu się spodobali.
avatar
Rey
Łobuz

Liczba postów : 16
Join date : 12/05/2011
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Anerii on Nie Maj 15, 2011 8:15 pm

Zacisnęła pięści, po jego słowach, jednak nie wytrzymała. wstała i załapała go za rękę ciągnąc tak że się odwrócił. Dziewczyna walnęła mu z pięści w prawy policzek. Patrzyła mu w oczy.
- Ostrzegałam cieniasie - powiedziała i odwróciła się, a następnie poszła. Ach, dziewczyna ma dość. I tak już chyba jest chora. Szła, aż naglę poczuła coś dziwnego. Coś zaczęło się robić gorąco. An naglę upadła, twarzą w dół. Zakaszlała jeden raz i zaczęła pomału wstawać. Pomału podeszła do ławki i usiadła. Chyba coś jej było. Znów kaszlała, a zaczęło być dziwnie. Zaczęły jej się robić czarne plamy przed oczami. Tak jakby zaraz miała zemdleć. Ach, powinna od razu iść do domu się wysuszyć.

Anerii

Liczba postów : 22
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rey on Nie Maj 15, 2011 8:24 pm

Nagle poczuł iż został złapany za rękę po czym nawet nie zdążył się zorientować a już został uderzony w twarz. W sumie nic wielkiego, jak wiemy babskie ciosy nie są powalające ale mimo tego coś tam czuć.
- Huhu, co za ostra zawodniczka, no proszę.
Powiedział odprowadzając ją wzrokiem. Wydarzyło się jednak coś dziwnego, dziewczyna w pewnej chwili ot po prostu upadła. Chłopak zdziwiony spoglądał na nią nie wiedząc do końca co się stało. Przypatrywał się tak jej jeszcze przez chwilę aż w końcu parsknął pod nosem, odwrócił się na pięcie i poszedł sobie stamtąd. No cóż, niestety mało go to obchodziło co tam jej się stało, poza tym wkurzyła go więc co się będzie teraz przejmował...

z/t
avatar
Rey
Łobuz

Liczba postów : 16
Join date : 12/05/2011
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Anerii on Pon Maj 16, 2011 7:18 pm

Anerii uśmiechnęła się złośliwie. Wiedziała że sobie pójdzie. Poprawiła swoje czarne włosy i wstała bez problemu. Wzięła swoja gitarę i założyła an plecy, a Dyra olała. Zaczynał nie podobać się jej ten charakter, który ma. Chyba się zmieni. Zdjęła sweter i zaczęła zmierzać w kierunku swojego pokoju. Czerwone oczy lśniły jak dwa małe diamenty. Zdjęła soczewki zatrzymując się i i założyła okulary. Po chwili znów zaczęła iść.

zt.

Anerii

Liczba postów : 22
Join date : 10/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Diablik on Wto Maj 31, 2011 1:57 pm

Wszedł na teren dziedzińca, uśmiechając się wesoło. Oj tak, dzień był wyjątkowo ładny. W sam raz na początek nowego etapu życia. Rozejrzał się w około - ani żywej duszy. W zasadzie powinno go to ucieszyć, ponieważ czuł, że nie jest gotowy na jakąkolwiek rozmowę. Z drugiej strony, nie wiedząc czemu, było mu jednak smutno.
Podszedł do fontanny, przyglądając się uważnie pomnikowi. Gdy już stwierdził, że nie ma w nim nic ciekawego, skierował swe kroki w kierunku najbliższej ławki. Usiadł, ściągając plecak i kładąc go obok siebie.
-
z/t
avatar
Diablik
Przeciętny uczeń

Liczba postów : 29
Join date : 29/05/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Flaky on Wto Cze 14, 2011 4:51 pm

Gdzież indziej Flaky mogła pójść po wyjściu ze szkoły, jak nie na dziedziniec przed szkołą. Zeskoczyła po schodkach i ruszyła przed siebie w stronę rozległego parku. Wybrała pierwszą lepszą ławkę i usiadła na niej. Zamknęła oczy, nabierając świeżego powietrza do płuc. Zachowała się inaczej niż zwykle, w czytelni. Była odważna i wyszła z własnej woli, nie uciekając.
Uśmiechnęła się sama do siebie i oparła na rękach położonych z tyłu ławki.
avatar
Flaky
Kozioł ofiarny

Liczba postów : 332
Join date : 07/05/2011
Age : 22
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by CharlieBrown on Wto Cze 14, 2011 5:47 pm

Charlie wybiegła ze szkoły na dziedziniec. Stanęła na schodach i rozejrzała się dookoła próbując znaleźć Flaky. Dostrzegła ją siedzącą na ławce niedaleko wyjścia. Charlie uspokoiła oddech i wolnym krokiem podążyła w kierunku Fergie. Gdy podeszła bliżej spostrzegła, że dziewczyna ma lekko przymknięte oczy. Zrobiła kilka kroków w jej kierunku i uśmiechnęła się widząc jak słodko wyglądała ta filigranowa istotka. - Ekhem, można? - zapytała cichym głosem Charlie. Biegłam za Tobą, ale jakoś nie mogłam Cię dogonić... - ciągnęła dalej. Nagle zabrakło jej słów i zamilkła na chwilę oczekując na reakcję Flaky.
avatar
CharlieBrown
Indywidualistka

Liczba postów : 96
Join date : 07/06/2011
Age : 25
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Flaky on Wto Cze 14, 2011 6:31 pm

- Hm? - westchnęła, słysząc czyjś głos obok siebie. Nie słyszała kroków, gdyż była skupiona na odgłosach natury, które były bardzo ciche. Ta więc jej reakcja nastąpiła dopiero po odezwie Charlie.
- Biegłaś za mną? A myślałam, że nie jestem popularna. - zażartowała cicho i przesunęła się w bok, pozwalając dziewczynie usiąść obok. Widać było, że jest starsza i jak na swój wiek była bardzo skryta. Fergie miała nadzieję, że nie jest to związane z przykrą przeszłością. Trauma pozostaje na zawsze choćby w małym procencie..
avatar
Flaky
Kozioł ofiarny

Liczba postów : 332
Join date : 07/05/2011
Age : 22
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by CharlieBrown on Wto Cze 14, 2011 6:56 pm

Charlie usiadła obok i uśmiechnęła się ukradkiem patrząc w oczy lekko speszonej dziewczynie. - A kto powiedział, że musisz być popularna, aby z Tobą porozmawiać? - zapytała ze zdziwieniem, po chwili dodając - Urzekłaś mnie, bo ja także stronię od ludzi i bywam takim odludkiem... I znów nastała cisza. Charlie spuściła wzrok i przez chwilę wyłączyła się ze środowiska. W głowie miała chaos, biła się z własnymi myślami. Po dłuższym zastanowieniu spojrzała na Flaky i zapytała - Może masz ochotę towarzyszyć mi podczas spaceru? Własnie wybieram się do parku...
avatar
CharlieBrown
Indywidualistka

Liczba postów : 96
Join date : 07/06/2011
Age : 25
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Flaky on Wto Cze 14, 2011 8:01 pm

- W poprzedniej szkole byłam większym odludkiem niż teraz. Szkoła, do której zapewne także Ty chodzisz, jest całkowicie inna i uczniowie są bardziej.. kulturalni? tolerancyjni? - zaśmiała się, lecz mówiła to z powagą aby dziewczyna zrozumiała, ze tu nie jest aż tak źle. Charlie była pierwszą osobą, która zaintrygowała ją. Roztrzepana, jednak nieśmiała. Energiczna ale skryta. Przynajmniej takie wrażenie zrobiła na rudej.
- Park.. Tak krótkie i proste słowo określa najpiękniejsze miejsce w tak nowoczesnym i zmechanizowanym mieście.. - szepnęła cicho, zamyślając się, lecz widząc pytający wzrok licealistki, wróciła na ziemię, dodając. - Z chęcią.
avatar
Flaky
Kozioł ofiarny

Liczba postów : 332
Join date : 07/05/2011
Age : 22
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by CharlieBrown on Wto Cze 14, 2011 8:17 pm

Charlie spojrzała na Flaky i uśmiechnęła się porozumiewawczo. Po chwili obie wstały z ławki i wolnym krokiem poszły w stronę parku. Słońce z wolna chowało się za budynkami... Dziewczyny szły raczej w milczeniu a w oddali słychać było tylko szum drzew i śpiew siedzących na gałęziach ptaków.


[z/t] obie ^^
avatar
CharlieBrown
Indywidualistka

Liczba postów : 96
Join date : 07/06/2011
Age : 25
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rintsuki on Pon Sie 15, 2011 4:11 pm

Niespiesznie wkroczyła na dziedziniec szkoły, z zaciekawieniem przyglądając się otoczeniu spod przyciemnionych okularów. Przypadła jej do gustu wszechogarniająca zieleń, jednak stwierdziła, że fontanna z pomnikiem (który, o dziwo, nie był jeszcze zdewastowany) to tylko dodatkowy kłopot dla personelu szkoły, który niewątpliwie musiał zostawać po godzinach, by sprzątać po wybrykach błaznów.
Z cichym westchnieniem politowania powolnym krokiem zbliżyła się do wspomnianej fontanny i usiadła na otaczającym ją murku podpierając się z tyłu rękoma. Siadła w tym miejscu z premedytacją- naprzeciwko wejścia do szkoły, by w spokoju poobserwować ludzi i znaleźć odpowiedniego kandydata do oprowadzenia po szkole. Gdy tak w ciszy kontemplowała chłód bijący od wody jej uwagę zwróciły pewne hałasy dochodzące od strony wejścia do szkoły.
-Ależ panie dyrektorze, proszę tak nie pędzić!- Krzyczała w ślad za niskim, łysiejącym mężczyzną w garniturze biegnąca za nim kobieta.
-Jak mam 'nie pędzić' skoro już jesteśmy spóźnieni?! Jak mogłem zapomnieć o tym zebraniu?- Odkrzyknął wsiadając do samochodu stojącego tuż pod bramą szkoły.
Ale tej części Tsuki już nie słyszała, gdyż szybkim krokiem skierowała się w stronę wejścia do budynku.
zt, kieruję się w stronę głównego korytarza
avatar
Rintsuki
Cicha woda

Liczba postów : 17
Join date : 13/08/2011
Skąd : Eureka, United States of America

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Rintsuki on Wto Sie 16, 2011 4:00 pm

Tsuki przeszła przez główne wejście jak burza. Szybo pokonała dystans od drzwi wejściowych budynku szkoły do bramy, zwany dziedzińcem. Przechodząc przez bramę rzuciła zimne spojrzenie w kierunku stojącego niedaleko czarnego Vana i z nieodgadnionym wyrazem twarzy skierowała się w jego stronę. Zauważywszy zbliżającą się dziewczynę z samochodu wysiadł masywnie zbudowany mężczyzna i podszedł do bagażnika, z którego wyciągnął małą walizkę i podał ją Tsuki. Uraczywszy go jedynie skinieniem głowy Rin odebrała swój bagaż. Odwróciwszy się na pięcie bez pożegnania wróciła do budynku.
zt-> korytarz
avatar
Rintsuki
Cicha woda

Liczba postów : 17
Join date : 13/08/2011
Skąd : Eureka, United States of America

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach